PAN REDAKTOR: Program, który Państwo oglądacie to Wieczór WTK. Ja nazywam się Szymon Kozłowski. Dobry wieczór. Teraz już czas na rozmowę z gościem Wieczoru WTK. Jest nim dzisiaj dr n. pr. Pan Marcin Juwa. Dobry wieczór, Panie Doktorze. 

DR N. PR. MARCIN JUWA: Dobry wieczór, witam serdecznie wszystkich. 

PAN REDAKTOR: Panie Doktorze, bardzo gorący czas obecnie w polskiej polityce, bardzo gorący czas w Polsce. Druga tura wyborów prezydenckich już za nami. Wyniki wskazują na przewagę urzędującego Prezydenta Andrzeja Dudy. O tym, czy wybory prezydenckie 2020 możemy uznać już za zakończone, o tym opowie nam dr n. pr. Marcin Juwa. Panie Doktorze, zatem czy możemy powiedzieć, że wybory mamy już za sobą? 

DR N. PR. MARCIN JUWA: Jeszcze nie, absolutnie. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że samo oddanie głosów przez wyborców jeszcze nie kończy tej procedury wyborczej. Dopiero tak naprawdę zaprzysiężenie Głowy Państwa powoduje, że mamy tak naprawdę prezydenta, w tym przypadku na drugą kadencję, czyli pomiędzy zliczeniem głosów z kart wyborczych a zaprzysiężeniem prezydenta na drugą kadencję mamy jeszcze kilka etapów i to bardzo ważnych etapów. 

PAN REDAKTOR: Co zatem dzieje się już po zakończeniu głosowania?  

DR N. PR. MARCIN JUWA: Zaczyna się liczenie, to znaczy najpierw Obwodowe Komisje Wyborcze zliczają wszystkie głosy, które zostały oddane w ich obwodach, robią z tego protokół, ten protokół później jest przesyłany do Komisji Okręgowych, a Okręgowe oczywiście, po zebraniu protokołów ze wszystkich Komisji Obwodowych również ustalają, zliczają te wyniki, po czym przekazują je do Państwowej Komisji Wyborczej – ta bada prawidłowość liczenia tych głosów, czy wszystko zgadza się z procedurą. Wówczas, jeżeli oczywiście zauważa błędy to nakazuje ponowne zliczenie, zarządza ponowne ustalenie wyników wyborów, a jeżeli nie to ustala w drodze uchwały zgodność.

PAN REDAKTOR: I co, Panie Doktorze, z taką uchwałą się dzieje?

DR N. PR. MARCIN JUWA: Co się dzieje – przede wszystkim otrzymuje ją Marszałek Sejmu, urzędujący prezydent oraz nowo wybrany prezydent – w tym przypadku będzie to ta sama osoba. Później w formie obwieszczenia takie wyniki są podawane do publicznej wiadomości oraz publikowane w Dzienniku Ustaw. Nie oznacza to jednak, że od tego momentu mamy już wybranego prezydenta. Trzeba pamiętać, że od dnia podania wyników zaczyna biec termin na zgłaszanie protestów wyborczych. 

PAN REDAKTOR: To w takim razie proszę powiedzieć i nam przybliżyć to zagadnienie tych protestów wyborczych, skoro tak.

DR N. PR. MARCIN JUWA: Jak już kilkukrotnie mówiłem, rządzący zafundowali nam istny horror w tym zakresie, tzn. zgodnie z Kodeksem wyborczym termin na zgłaszanie protestów to jest 14 dni. Uchwalona w czerwcu ustawa – specustawa o przeprowadzeniu tych wyborów tak naprawdę daje nam 3-dniowy termin, czyli proszę zobaczyć o ile zostały te terminy skrócone. Mamy 3 dni od podania wyników wyborów przez Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. Taki protest musi mieć oczywiście formę pisemną, musi być opatrzony podpisem i należy go złożyć do Sądu Najwyższego. W przypadku skierowania takiego protestu za pośrednictwem poczty, znaczenie ma czas nadania tej przesyłki. Podkreślam, że 3-dniowy termin na zgłoszenie protestu biegnie od dnia podania wyników wyborów do publicznej wiadomości przez PKW. Protest wniesiony przed tym terminem Sąd Najwyższy pozostawi bez biegu. Sąd rozpatruje taki protest w składzie trzech osób i wydaje opinię.

PAN REDAKTOR: W takim razie, Panie Doktorze, kto może wnieść taki protest? 

DR N. PR. MARCIN JUWA: Prawo wniesienia takiego protestu tak naprawdę przysługuje przewodniczącemu właściwej Komisji Wyborczej, pełnomocnikowi wyborczemu oraz wyborcy, ale tutaj jest jedno zastrzeżenie – musi być to wyborca, którego nazwisko w dniu przeprowadzenia wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania. Wyborcy przebywający za granicą mogą złożyć protest właściwemu terytorialnie konsulowi w terminie 3 dni od podania wyników wyborów do publicznej wiadomości.

PAN REDAKTOR: Tak, to ważne informacje, ale też wydaje mi się, że naszych widzów interesuje to, co w takim proteście można podnieść i co dzieje się po jego złożeniu?

DR N. PR. MARCIN JUWA: Wnoszący protest przeciwko wyborom prezydenta RP powinien sformułować w nim przede wszystkim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których się opiera przy swoich twierdzeniach. Są dwa takie główne elementy, na których można się oprzeć: dopuszczenie się przestępstwa przeciwko wyborom, którego popełnienie ma wpływ na przebieg tego głosowania i naruszenie przepisów Kodeksu dotyczących samego głosowania, czyli ustalania wyników głosowania lub wyników wyborów. To są takie główne podpunkty. Mowa tutaj między innymi o próbach kupowania głosów, na przykład mieliśmy takie przypadki z wcześniejszych wyborów, gdzie za dany głos obiecywano wyborcom różne gratisy czy bonifikaty, czy to finansowe, czy materialne. Oczywiście mieliśmy też zgłaszane przypadki, gdzie na przykład były karty wyborcze nieostemplowane przez daną Komisję – też się zdarzały takie sygnały. Wówczas możemy mówić o tym, że taki głos po prostu jest nieważny. Protest, który dotyczy sprawy co do której istnieje możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania do Sądu lub Państwowej Komisji Wyborczej pozostawia się bez dalszego biegu. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu protestów oczywiście wydaje postanowienie – uznaje zarzuty protestu za bezzasadne, uznaje zarzuty protestu za zasadne, ale niemające wpływu na wyniki przeprowadzonych wyborów i uznaje zarzuty protestu za zasadne i stwierdza, że popełnienie przeciwko wyborom przestępstwa lub naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego miały wpływ na wynik wyborów. Takie są trzy możliwości, jakie może zastosować Sąd Najwyższy.

PAN REDAKTOR: A jak wygląda procedura uznawania ważności wyborów, Panie Doktorze?

DR N. PR. MARCIN JUWA: W terminie 21 dni od daty obwieszczenia o wynikach wyborów, standardowo w Kodeksie wyborczym było to 30 dni, jedna z Izb Sądu Najwyższego, na podstawie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej oraz po rozpoznaniu protestów ocenia ważność wyborów prezydenckich w drodze uchwały. Możemy się jednak spodziewać, że przy okazji tych wyborów protestów będzie sporo, a samo stwierdzenie ważności wyborów będzie można kwestionować. 

PAN REDAKTOR: A dlaczego tak, Panie Doktorze?

DR N. PR. MARCIN JUWA: Mamy kilka powodów. Po pierwsze, docierało do nas bardzo dużo sygnałów o nieprawidłowościach, które mogły być spowodowane za granicą. Jeżeli chodzi o sprawdzenie ważności wyborów to nie można też zapominać o tym, że o ważności wyboru przyszłego prezydenta zdecydują wyłącznie sędziowie powołani za pomocą upolitycznionej KRS. Dalej, jeszcze pod koniec 2019 roku, PiS powołał nową Izbę Sądu Najwyższego, tzn. Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, która obecnie w całości składa się z sędziów, którzy przechodzili przez neoKRS. Komisja Europejska zgłosiła swoje uwagi do tzw. ustawy kagańcowej, jak i wątpliwości co do powołania przez nową KRS Izbę Kontroli Nadzwyczajnej. Tak naprawdę będziemy mieli z całą pewnością masę zarzutów, które będą pewnie jeszcze przez wiele miesięcy rozpatrywane. Co więcej, Konstytucja stanowi, że ważność wyborów prezydenta Rzeczypospolitej stwierdza Sąd Najwyższy, a nie jego część. A taka sytuacja będzie miała miejsce teraz, ponieważ o ważności tych wyborów będzie orzekać jedynie Izba Kontroli Nadzwyczajnej, a nie cały Sąd Najwyższy. Tak naprawdę będziemy mieć mnóstwo możliwości do tego, żeby kwestionować te wybory. 

PAN REDAKTOR: Panie Doktorze, tak naprawdę jeszcze kilka pytań chciałbym Panu zadać, jednak czas nieubłaganie pędzi do przodu, niestety bardzo szybko mija, zwłaszcza jak tak ważne tematy się podejmuje. Zatem bardzo chciałbym podziękować Panu za przybliżenie po raz kolejny. Bardzo dziękuję, że przybliżył Pan nam te tematy, był Pan razem z nami dzisiaj w Wieczorze WTK. Pan dr n. pr. Marcin Juwa z Kancelarii Śledczej – dziękuję bardzo. 

DR N. PR. MARCIN JUWA: Dziękuję bardzo, pozdrawiam wszystkich serdecznie.